Adam Wylęgała

Wyjazd na stypendium Komisji Fulbrighta był dla mnie niezwykłym wyróżnieniem. Po pierwsze, stypendium Fulbrighta jest bardzo dobrze znane i prestiżowe, a po drugie, udało mi się wyjechać do najlepszego ośrodka naukowego w USA zajmującego się wzrokiem­ – Bascom Palmer Eye Institute.

Pamiętam jak dzień przed wylotem odgarniałem śnieg sprzed domu by następnego dnia znaleźć się w cieple słońca południowej Florydy, zostawiając zimę za sobą.  

Mój projekt badawczy miał polegać na analizie obrazu raka kolczysto komórkowego oka podczas terapii nowymi chemioterapeutykami. Miami, ze względu na wysoki index UV i bliskość Ameryki Łacińskiej, jest zapewne najlepszym miejscem na świecie do badania nowotworów skóry i oczu. Moja praca polegała na kierowaniu niewielkim zespołem i analizie kilku tysięcy zdjęć, obliczeniom oraz przygotowaniu manuskryptu. Dzięki dodatkowym zajęciom ze statystyki i pisaniu prac naukowych moje umiejętności naukowe niesamowicie się zwiększyły.

W tak dużych instytucjach badawczych normą są cotygodniowe wykłady organizowane przez najlepszych naukowców na świecie. Niestety, z powodu pandemii wszystkie były prowadzone na Zoomie, co przynajmniej dla mnie jest mniej angażujące.

Kolejnym aspekt mojego stypendium dotyczył kierowania zespołem, przekonałem się jak ważne jest okazywanie wdzięczności i podkreślanie zasług każdego członka zespołu. Ponadto w naszym zespole było zarówno kilka doświadczonych pracowników, których celem było opublikowanie jak najlepszych prac, oraz wielu studentów i kandydatów na rezydentów. Ich przyciągała możliwość uzyskania prestiżowych referencji. Godzenie różnych motywacji wymagało nie lada kunsztu ze strony kierownika. Widzę również jak ważne jest zachęcanie studentów do pracy naukowej i tworzenie otwartej kultury w zespole. Ponadto zobaczyłem, że tylko przykładem można przyciągnąć ludzi i stworzyć wspaniale funkcjonujący zespół badawczy. Podczas stypendium została mi nadana habilitacja i cały ten proces ładnie się wkomponował w moje stypendium jako przejście do bycia samodzielnym pracownikiem naukowym i kierowania zespołem badawczym.

Podczas pobytu dwukrotnie wyjechałem na konferencje i miałem okazję zaprezentować wyniki prac. Na pierwszej konferencji w Las Vegas nasza praca i poster zajęły pierwsze miejsca a moje zdjęcie uzyskało miejsce drugie. Natomiast na drugiej konferencji w Nowym Orleanie uzyskałem pierwszą nagrodę za najlepszy wykład. Ogromny nacisk na perfekcyjnie prezentowanie poprzedzone licznymi próbami na pewno w tym pomógł.  

Ale Stypendium to nie tylko praca badawcza, udało mi się być w Górach Skalistych oraz polecieć do Puerto Rico. Odwiedziłem też wspaniałe muzea sztuki, a park narodowy Everglades przeszedłem i przejechałem rowerem. Miami jest de facto miastem Ameryki Łacińskiej, z pysznym jedzeniem i kierowcami aut z piekła rodem (ja dojeżdżałem rowerem więc wiem co mówię). Miejscowi śmieją się nawet, że Miami jest stolicą Ameryki Łacińskiej. W niektórych sklepach na szybie naklejone są napisy „we speak English”, bo znajomość angielskiego nie jest wśród mieszkańców wcale częsta. W moim pobycie w Miami bardzo pomógł mi mój promotor doktoratu i mentor prof. Michał Toborek, który pracuje na katedrze Biochemii w tamtejszym uniwersytecie.

Mogę tylko zachęcić do podjęcia trudu i aplikowania na stypendium Fulbrighta.  

Katowice, Śląski Uniwersytet Medyczny. Adam Wylęgała był stypendystą programu Senior Award 2020-21.

Related Posts
Loading...
Skip to content