Michał Choiński

Wyjazd na stypendium Fulbrighta to nie tylko mozolna praca archiwalna w bibliotece. W trakcie wyjazdu miałem możliwość udziału w szeregu konferencji i wydarzeń literackich.

Stypendium Fulbrighta było moim trzecim wyjazdem naukowym do USA. W 2017 r. i w 2019 r. prowadziłem badania i wygłaszałem gościnne wykłady m.in. na Salem State University, na University of South Carolina oraz w Piedmont College. Wyjazd na Fulbright Senior Award na Yale University w 2022 r. był jednak szczególnym doświadczeniem. Po pierwsze, jak dotąd był to mój najdłuższy pobyt badawczy za granicą. Po drugie, samo stypendium dało mi szansę, by w pełni wykorzystać niezwykłe zbiory amerykańskich bibliotek i archiwów, jak też rozwinąć współpracę z badaczami i licznymi ośrodkami naukowymi w USA.

Początek drogi wiódł pod górkę. O pozytywnym wyniku rekrutacji na stypendium Fulbrighta dowiedziałem się na początku 2020 r. Niestety, plany wyjazdowe pokrzyżowała mi pandemia i wyjazd okazał się możliwy dopiero dwa lata po pierwotnie planowanym terminie. Musiałem więc nieco zmodyfikować cel moich badań i kalendarz pobytu – w czym niezwykle pomocny okazał się mój gospodarz na Yale University, prof. Kenneth Minkema. Drugim kontekstem, który kładł się cieniem na wyjeździe, był wybuch wojny w Ukrainie. Jednak w czerwcu 2022 r. wreszcie udało mi się wyjechać na cztery pełne miesiące do USA.

Większą część stypendium spędziłem na kampusie Uniwersytetu Yale, gdzie korzystałem z zasobów dwóch niezwykłych bibliotek: Sterling Memorial Library oraz Beinecke Rare Book & Manuscript Library. Dostęp do licznych źródeł naukowych, ale też unikatowych materiałów archiwalnych pozwolił mi skupić się na pracy badawczej i napisać dużą część maszynopisu książki Southern Homecomings, która ma ukazać się nakładem Louisiana State University Press w 2024 r. Jednocześnie razem z Kennethem Minkemą prowadziłem badania związane z ustaleniem autorstwa osiemnastowiecznych tekstów historycznych, wykorzystując w tym celu narzędzia humanistyki cyfrowej, takie jak stylometria.

Wyjazd na stypendium Fulbrighta to nie tylko mozolna praca archiwalna w bibliotece. W trakcie wyjazdu miałem możliwość udziału w szeregu konferencji i wydarzeń literackich. Poleciałem na University of Mississippi, aby wygłosić wykład w czterdziestej ósmej konferencji poświęconej twórczości Williama Faulknera, ale też odwiedzić jego rodzinne miasto i jego dom. Wygłaszałem też gościnne wykłady i czytałem swoje wiersze na Towson University w Baltimore, na Salem State University oraz na University of Houston-Downtown. Ten ostatni wyjazd finansowany był ze środków funduszu OLF dla stypendystów Fulbrighta. Był też niezwykle ciekawy z tego względu, że miałem okazję zrealizować jedno ze swoich marzeń z dzieciństwa i odwiedzić Houston Space Center. Pobyt w Teksasie był dla mnie ważny jeszcze z jednego powodu – miałem okazję tam spotkać po wielu latach moją dawną nauczycielkę literatury i poezji, prof. Robin Davidson, amerykańską tłumaczkę Ewy Lipskiej i emerytowaną już profesorkę na University of Houston-Downtown, która jako stypendystka Fulbrighta w 2007 r. przewodniczyła obronie mojej pracy magisterskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Nasze spotkanie po tylu latach było niezwykle poruszające.

Praca historyka literatury to też kontakt z żywą poezją i prozą. Pod tym względem pobyt na Yale University okazał się bezcenny – miałem okazję poznać Louise Glück, amerykańską noblistkę z dziedziny literatury i porozmawiać z nią. Teraz jestem dumnym posiadaczem jej autografu na moim egzemplarzu jej tomu poetyckiego The Wild Iris. Spotkałem się także z laureatkami nagród Pulitzera – Natashą Trethewey oraz Rae Armantrout. W Nowym Jorku przeprowadziłem wywiad z jedną z moich ulubionych współczesnych pisarek literatury amerykańskiego Południa, Monique Truong. W sierpniu uczestniczyłem zaś w serii spotkań autorskich i dyskusji panelowych organizowanych wokół festiwalu literackiego poświęconego grozie i grotesce w mieście Providence. Wszystkie te rozmowy i spotkania pozwoliły mi spojrzeć na literaturę amerykańską z nowej perspektywy – jako na dynamiczny i żywotny proces kulturotwórczy. Bardzo zmieniły też moje podejście do uczenia literatury. Zacząłem zabiegać o to, aby poznane autorki i autorzy zjawili się na prowadzonych przeze mnie zajęciach na UJ i aby moi studenci mogli porozmawiać z nimi na temat ich twórczości i dowiedzieć się co ich motywuje do pisania.

Ostatnim istotnym elementem Fulbrighta, o którym nie mogę nie wspomnieć, było poczucie przynależności do wspólnoty stypendystów z którymi pozostawałem w ciągłym kontakcie. Wojciech Milej, który przyleciał na stypendium juniora na Yale wcześniej bardzo pomógł mi się zaaklimatyzować, a potem kilka razy widziałem się z dr Pauliną Podszywalow-Bartnicką, która przyjechała na Yale kilkanaście tygodni po mnie, oraz z dr Jackiem Grucą, który przebywał na Columbia University w Nowym Jorku. W naszej grupie dyskusyjnej na mediach społecznościowych na bieżąco udzielaliśmy sobie wszyscy porad i dzieliliśmy się doświadczeniami. Miałem też stały kontakt z amerykańskimi stypendystami, jak pisarz Michael Downs z Towson University w Baltimore, który rok wcześniej prowadził zajęcia na Uniwersytecie Jagiellońskim jako stypendysta Fulbrighta. Razem z Michaelem wspólnie odwiedziliśmy grób amerykańskiego pisarza i jednego z twórców amerykańskiego gotyku Edgara Allana Poe w Baltimore. To poczucie wspólnoty Fulbrighterów bardzo pomogło w czasie dosyć wymagającej przecież pracy badawczej i wysiłku psychicznego, z jakim wiąże się praca nad książką.

Od ponad pół roku jestem już w Polsce i wspomnienie Yale University wydaje się na tyle odległe, że mogę na całe doświadczenie spojrzeć już z pewnym dystansem. Co dało mi stypendium Fulbrighta? Na spotkaniu orientacyjnym dla osób wyjeżdżających do USA w 2022 r. jedna ze stypendystek rocznika 2021 powiedziała nam, że „po Fulbrighcie nic już nie jest takie samo” – była to szczera prawda. Zmieniają się perspektywy badawcze i poszerzają horyzonty. Świat otwiera się w unikatowy sposób. Stypendium Fulbrighta to przygoda życia.

Kraków, Uniwersytet Jagielloński. Michał Choiński był stypendystą programu Senior Award 2022-23.

Related Posts
Loading...
Skip to content